TSL szuka pracowników na Black Friday i święta. O kandydatów trudniej niż przed rokiem
Niemal 10 tys. wolnych miejsc pracy w transporcie i gospodarce magazynowej, rosnąca liczba przedsiębiorstw z sektora TSL i jednocześnie niedobór pracowników – tak wygląda rynek przed okresem wzmożonych zakupów. Wraz ze zbliżającym się sezonem wyprzedaży, Black Friday i zakupami przedświątecznymi firmy logistyczne zwiększają rekrutację. O pracowników muszą jednak konkurować nie tylko wynagrodzeniem, ale także grafikami, premiami i dodatkami.
Sektor transportu i gospodarki magazynowej wchodzi w najbardziej intensywną część roku pod presją niedoboru pracowników. Według danych GUS w II kwartale 2026 r. w tej sekcji gospodarki było 9,8 tys. wolnych miejsc pracy, więcej wakatów odnotowano jedynie w przemyśle, handlu i budownictwie. TSL rywalizację o kandydatów będzie toczył nie tylko z innymi branżami, ale przede wszystkim z firmami działającymi w tym sektorze, a ich wciąż przybywa. Liczba aktywnych przedsiębiorstw w transporcie i gospodarce magazynowej wzrosła tylko w ciągu dwóch lat o ponad 5,2 tys. – z 162 997 w I kwartale 2024 r. do 168 224 w II kwartale 2026 r.
Nie tylko magazyny szukają pracowników
Potrzeby kadrowe firm będą dodatkowo rosły wraz ze zwiększającym się ruchem w e-commerce. Przedsiębiorcy ruszyli z rekrutacjami. Przed sezonowym peakiem najczęściej poszukiwani są pracownicy wykonujący proste prace magazynowe – pakowanie, kompletowanie zamówień czy obsługę skanerów – oraz operatorzy wózków widłowych. Jak wynika z analiz Grupy Progres, zapotrzebowanie na te stanowiska w pracy tymczasowej zgłasza około 80 proc. firm działających w transporcie i gospodarce magazynowej.
Na rynku potrzebni są również pracownicy o bardziej specjalistycznych kompetencjach. Według danych GUS operatorzy i monterzy maszyn i urządzeń to stanowiska stanowiące 63,2 proc. wśród etatów, na które poszukuje się kandydatów w sektorze transportu i gospodarki magazynowej. Pracownicy biurowi stanowią 10,9 proc., a pozostałe grupy zawodowe – 25,9 proc. Co więcej około 30 proc. przedsiębiorstw wskazuje niedobór wykwalifikowanych osób jako barierę w prowadzeniu działalności.
W przypadku specjalistów problemem jest nie tylko liczba dostępnych kandydatów, ale także wymagania, jakie stawiają firmy. Doświadczenie w obsłudze określonych urządzeń, znajomość procesów logistycznych, uprawnienia, umiejętność pracy z systemami magazynowymi czy gotowość do pracy zmianowej zawężają pulę osób, które można szybko wdrożyć. W okresie przedświątecznego peaku czas ma natomiast szczególne znaczenie – przedsiębiorcy potrzebują pracowników, którzy mogą rozpocząć pracę niemal od razu i bez wielotygodniowego szkolenia.
Kandydatów jest mniej, a rekrutacja trwa dłużej
Pozyskanie pracowników zarówno na stanowiska podstawowe, jak i specjalistyczne jest dziś trudniejsze niż w poprzednich latach. Wpływają na to m.in. mniejsza dostępność kandydatów, niestabilna sytuacja polityczna i związane z nią wyjazdy do innych krajów oraz wydłużające się procesy legalizacji zatrudnienia w przypadku części narodowości. W przypadku specjalistów dodatkowym ograniczeniem jest niewielka liczba osób posiadających wymagane uprawnienia i doświadczenie, których nie da się łatwo zastąpić krótkim wdrożeniem.
– W tym roku firmy logistyczne muszą przygotować się na większą konkurencję o pracowników. Kandydat nie patrzy już wyłącznie na stawkę. Znaczenie ma cały pakiet oferty: grafik, lokalizacja, długość zatrudnienia, możliwość zakwaterowania, premie i dodatkowe benefity. Im więcej takich elementów pracodawca jest w stanie zaoferować, tym łatwiej przyciągnąć pracownika na sezon – mówi Justyna Lach, dyrektorka regionu i Linii Progres HR Logistics w Grupie Progres.
Magazynier i kierowca – zawody z ciągłymi barierami wejścia
Problem nie dotyczy wyłącznie sezonowego wzrostu zapotrzebowania. Magazynierzy i kierowcy samochodów ciężarowych należą do zawodów deficytowych wskazywanych w Barometrze Zawodów. W przypadku magazynierów barierą jest m.in. charakter pracy – zmianowość, również w nocy i w weekendy, wysiłek fizyczny, powtarzalność zadań i presja czasu. Znaczenie ma także lokalizacja magazynów, często poza dużymi miastami, oraz konieczność dojazdu. Dodatkowym ograniczeniem w przypadku części stanowisk są wymagane uprawnienia, np. do obsługi wózków widłowych, a także gotowość do pracy w okresach zwiększonego obciążenia.
W transporcie sytuacja jest jeszcze bardziej wymagająca. Firmy potrzebują kierowców, ale pula kandydatów ograniczana jest m.in. przez wymagane uprawnienia. Dodatkową barierą są długie, wielodniowe trasy, czas spędzany poza domem, nieregularny tryb pracy i związane z zawodem obciążenie oraz odpowiedzialność. Na decyzję kandydatów wpływają również rosnące wymagania dotyczące dyspozycyjności oraz koszt uzyskania i utrzymania niezbędnych kwalifikacji.
– W przypadku kierowców rywalizacja o pracownika jest szczególnie duża, bo pracodawca musi konkurować nie tylko stawką, ale też całym modelem pracy. Długi czas poza domem czy nieregularność tras mają realną wartość dla kandydata i coraz częściej są elementem jego decyzji o przyjęciu lub odrzuceniu oferty. Dla firm oznacza to również wyższy koszt rekrutacji – jeśli kandydat nie odpowie na ofertę albo szybko zrezygnuje, przedsiębiorca ponosi koszt kolejnego procesu i ponownego wdrożenia pracownika – dodaje Justyna Lach.
Koszt pozyskania pracownika staje się tym istotniejszy, że firmy logistyczne same wskazują koszty zatrudnienia jako jedną z największych barier działalności. W sierpniu 2026 r. w badaniu koniunktury GUS wskazało je 63,7 proc. przedsiębiorstw TSL. Niedobór wykwalifikowanych pracowników był barierą dla 30 proc. firm, a niepewność ogólnej sytuacji gospodarczej dla 47,6 proc.
Premia za peak i szansa na stałe zatrudnienie
Dlatego w tym sezonie firmy w jeszcze większym stopniu sięgają po dodatkowe zachęty. Wynagrodzenia na stanowiskach magazynowych często kształtują się w okolicach płacy minimalnej lub nieco powyżej niej, a w okresie peak sezonu pracodawcy dokładają specjalne premie za pracę w najbardziej intensywnym okresie. Znaczenie mają również dodatki za pracę w określonych godzinach, możliwość wyboru grafiku, zapewnienie transportu lub zakwaterowania oraz krótszy proces rekrutacyjny.
Część pracodawców wykorzystuje sezon także jako sposób na pozyskanie kadry na stałe – po zakończeniu wzmożonego okresu część osób otrzymuje możliwość kontynuowania zatrudnienia. W efekcie tegoroczny peak jest dla firm nie tylko testem wydolności operacyjnej, ale również okazją do sprawdzenia kandydatów w realnych warunkach pracy. Pracownik sezonowy coraz częściej nie jest więc traktowany wyłącznie jako rozwiązanie na kilka tygodni – dla części firm może stać się najkrótszą drogą do uzupełnienia stałej kadry.