Grupa Progres
Informacje prasowe

Serce i rozum. Polacy chcą znać sytuację finansową swojej drugiej połówki – większość za jawnością zarobków i długów w związku

Aż 82 proc. Polaków uważa, że partner powinien informować drugą połówkę o swoich długach, a 78 proc. deklaruje całkowitą jawność zarobków w związku. Wyniki najnowszego walentynkowego badania Grupy Progres pokazują, że finansowa transparentność jest dziś niemal tak samo istotna jak wsparcie emocjonalne i równowaga w relacji – szczęśliwy związek coraz częściej postrzegany jest jako źródło siły także w pracy zawodowej.

  • Relacje w pracy wymagają granic – niemal połowa Polaków (48 proc.) uważa flirt w miejscu pracy za zawsze nieprofesjonalny, a większość badanych (ponad 70 proc.) negatywnie ocenia związki ze współpracownikami, zwłaszcza w jednej firmie.
  • Z dystansem podchodzimy też do rozmów o życiu prywatnym – dwie trzecie pracowników dzieli się takimi kwestiami w pracy w ograniczonym zakresie.
  • Ponad 60 proc. respondentów przyznaje, że sprawy osobiste miały wpływ na ich wybory dotyczące pracy (np. zmiana stanowiska, relokacja, projekty).
  • W kwestiach finansów w związkach panuje niemal jednogłośna zgoda co do potrzeby szczerości. Aż 82 proc. respondentów zdecydowanie uważa, że druga połówka powinna informować o swoich długach.
  • Podobny poziom transparentności dotyczy zarobków – 78 proc. badanych deklaruje, że w ich związku wynagrodzenia są całkowicie jawne.
  • Chęć do zawodowych poświęceń dla miłości deklaruje większość badanych. 63 proc. byłoby skłonnych zrezygnować z pracy i przeprowadzić się dla partnera.
  • Polacy wykazują podobną elastyczność w kwestii dzielenia kosztów w związku. Dla 46 proc. wszystko zależy od sytuacji, 44 proc. popiera model równomiernego podziału lub płacenia naprzemiennie, a tylko 10 proc. jest temu przeciwnych.
  • Ponad połowa badanych (54 proc.) uważa, że firmowe inicjatywy, takie jak Walentynki, są miłe, ale nie powinny być obowiązkowe. Coraz więcej organizacji zamiast symbolicznych akcji oferuje realne wsparcie w życiu prywatnym pracowników – m.in. dni wolne z okazji wesela i prezenty ślubne, a gdy związek nie wyjdzie urlopy rozwodowe czy pomoc psychologiczną.

Nie chodzi tu tylko o pieniądze – związek, który daje poczucie bezpieczeństwa i wsparcia, potrafi realnie wpływać na nasze decyzje zawodowe, koncentrację i poziom stresu. Wiele osób zauważa, że udane życie prywatne nie tylko poprawia nastrój, ale też zwiększa efektywność w pracy, a czasami decyduje o tym, jakie wybory zawodowe podejmujemy.

Z badania Grupy Progres wynika, że aż 82 proc. respondentów uważa, że szczęśliwy związek pozytywnie wpływa na efektywność zawodową. Tylko 16 proc. dostrzega w nim negatywny wpływ, 2 proc. nie potrafiło jednoznacznie określić swojego zdania. Kobiety częściej niż mężczyźni zauważają korzyści płynące z uczuciowej relacji – około 85 proc. pań wskazuje na jej pozytywny wpływ, podczas gdy wśród panów ten odsetek wynosi 60 proc.

– Mimo że miłość i relacje prywatne mogą wpływać na nasze samopoczucie i efektywność w pracy, zawsze ważne jest zachowanie zdrowych granic. Poznawanie drugiej połówki w firmie jest naturalne, bo często w tym miejscu spędzamy wiele godzin, ale należy pamiętać, że flirt czy nadmierne dzielenie się sprawami osobistymi mogą zaburzać funkcjonowanie zespołu. Dlatego wiele firm stara się zachować równowagę – życie prywatne jest ważne, ale w miejscu pracy obowiązują określone zasady, których trzeba przestrzegaćmówi Anna Pietraszko, Dyrektor Projektów Consultingowych, HR i Szkoleniowych w Grupie Progres.

Flirt na granicy profesjonalizmu

Umiejętność wyznaczania granic w życiu zawodowym wciąż pozostaje kluczowa dla Polaków. Według opinii niemal połowy osób – 48 proc. – w pracy nie ma miejsca na flirt, ponieważ to objaw nieprofesjonalnego zachowania. Kolejne 32 proc. uważa, że może się zdarzać, o ile nie przeszkadza w obowiązkach, a 12 proc. odbiera go jako problematyczny tylko wtedy, gdy jest widoczny dla innych. Dla niewielkiej grupy, około 8 proc., flirt w pracy jest czymś naturalnym i neutralnym.

Podejście do tej kwestii różni się znacząco w zależności od płci. Większość mężczyzn (53 proc.) uważa, że flirt w miejscu pracy nie powinien mieć miejsca, podczas gdy wśród kobiet taki pogląd podziela zaledwie około 30 proc. ankietowanych. Panie dopuszczają go też warunkowo – 55 proc. uważa, że nie zaburza on pracy zespołu, wśród panów podobną opinię wyraża tylko 20 proc. badanych.

Z dużą ostrożnością podchodzimy też do związków ze współpracownikami. Aż 57 proc. Polaków uważa, że to zły pomysł, a 17 proc. ocenia je jako zdecydowanie nieodpowiednie relacje. Tylko 26 proc. uznało taki układ za pozytywny. Co więcej, niezależnie od płci, większość osób woli wyraźnie oddzielać życie prywatne od zawodowego. Łącznie około 70 proc. kobiet i 73 proc. mężczyzn uznaje związek z osobą z tej samej firmy za raczej lub zdecydowanie nieodpowiedni.

Kwestie relacji między pracownikami w wielu firmach są uregulowane regulaminami czy kodeksami etyki. Takie dokumenty określają, jakie zachowania są dopuszczalne, a jakie mogą prowadzić do konfliktów interesów lub niepożądanych sytuacji. Szczególnie negatywnie postrzegane są związki między osobami na różnych poziomach odpowiedzialności, ponieważ mogą wpływać na atmosferę, decyzje kadrowe i postrzeganie sprawiedliwości w grupie. Naruszenie tych zasad w pewnych przypadkach może skutkować konsekwencjami służbowymi – od upomnień po zmiany w zespolezaznacza Anna Pietraszko, ekspertka z Grupy Progres.

Kiedy prywatne sprawy wkraczają do biura

W kwestii rozmów o życiu prywatnym w pracy przeważają postawy umiarkowane. 66 proc. badanych określa siebie jako raczej otwartych na dzielenie się z kolegami takimi informacjami, 8 proc. jest bardzo otwartych, 24 proc. woli zachować dystans, a 2 proc. jest zdecydowanie powściągliwych. Mężczyźni nieco częściej niż kobiety dzielą się osobistymi sprawami w pracy – dotyczy to 74 proc. panów i 70 proc. pań.

Życie prywatne jest nie tylko tematem rozmów, ale wyraźnie wpływa też na nasze decyzje zawodowe. Aż 62 proc. respondentów przyznało, że osobiste sprawy miały wpływ na ich wybory w pracy – od zmiany stanowiska, przez decyzję o relokacji, aż po wybór projektów. Przeciwnego zdania było 22 proc., a 16 proc. nie potrafiło jednoznacznie tego ocenić. Pod względem odpowiedzi kobiety i mężczyźni wypadli bardzo podobnie jak ogół badanej grupy.

Największe wyzwania dla relacji związane są przede wszystkim z organizacją czasu i codziennymi obowiązkami. Aż 68 proc. Polaków wskazało różne godziny pracy jako problem, 65 proc. – brak czasu wolnego, a 48 proc. – długie dojazdy do firmy. Pracę w tej samej organizacji jako utrudnienie relacji zaznaczyło 41 proc. ankietowanych. Różnice w wynagrodzeniu były istotne dla 24 proc. badanych. W odpowiedziach otwartych pojawiały się także kwestie wyjazdów integracyjnych z alkoholem, częstych delegacji partnera czy partnerki, nienormowanych godzin wykonywania obowiązków, a nawet romansu w miejscu pracy. Mężczyźni zwracają szczególnie dużą uwagę na aspekty finansowe i organizacyjne – różnice w zarobkach wskazało 53 proc. panów, podczas gdy wśród kobiet tę odpowiedź wybrało 25 proc. ankietowanych.

Długi i zarobki bez tabu

W kwestiach finansów w związkach panuje niemal jednogłośna zgoda co do potrzeby szczerości. Aż 82 proc. respondentów zdecydowanie uważa, że druga połówka powinna informować o swoich długach, a kolejne 11 proc. – że raczej tak. Tylko niewielka grupa podchodzi do tego bardziej elastycznie – 5 proc. wskazuje, że wszystko zależy od sytuacji, a zaledwie 2 proc. jest zdecydowanie przeciwna ujawnianiu takich informacji.

Rozkład odpowiedzi w zależności od płci pokazuje ciekawe różnice. Wśród kobiet 70 proc. uważa, że partner powinien informować o problemach finansowych, 20 proc. twierdzi, że to zależy od sytuacji, a 10 proc. jest przeciwna dzieleniu się takimi informacjami. W przypadku mężczyzn 90 proc. deklaruje, że partnerka powinna być całkowicie szczera, 7 proc. uzależnia to od okoliczności, a jedynie 3 proc. nie chce wiedzieć o długach osoby, z którą się związało.

Podobny poziom transparentności dotyczy zarobków i tu też jest zgodność obu płci. 78 proc. badanych deklaruje, że w ich związku wynagrodzenia są całkowicie jawne, 17 proc. dzieli się informacjami o podstawowej pensji, ale nie zawsze mówi o dodatkach, premiach czy bonusach, a tylko 5 proc. traktuje wysokość zarobków jako wyłącznie prywatną sprawę.

Jawność zarobków w firmach staje się powszechna – pensje podawane są często już w ogłoszeniach rekrutacyjnych, co ułatwia planowanie kariery. Niejednokrotnie pracownicy chcą też wiedzieć, ile zarabiają koledzy z zespołu, aby porównać swoje wynagrodzenie i ubiegać się o podwyżkę, jeśli nierówności są odczuwalne – mówi Anna Pietraszko, ekspertka z Grupy Progres. Tymczasem w życiu prywatnym kwestia finansów nadal pozostaje delikatna, tzw. zaskórniaki wciąż odgrywają istotną rolę w związkach. Polacy nie zawsze zdradzają partnerowi, że mają dodatkowy budżet, szczególnie jeśli chodzi o premie, bonusy czy inne benefitydodaje.

Poświęcenia dla miłości

Chęć do zawodowych poświęceń dla miłości deklaruje większość badanych. 63 proc. byłoby skłonnych zrezygnować z pracy i przeprowadzić się dla partnera. Kolejne 22 proc. uzależnia decyzję od sytuacji, a jedynie 15 proc. nie zdecydowałoby się na taki krok. Mężczyźni częściej niż kobiety deklarują gotowość do relokacji za drugą połówką (67 proc. vs 55 proc.).

Polacy wykazują podobną elastyczność w kwestii dzielenia kosztów w związku. Dla 46 proc. wszystko zależy od sytuacji, 44 proc. popiera model równomiernego podziału lub płacenia naprzemiennie, a tylko 10 proc. jest temu przeciwnych. Podejście do podziału finansów wygląda nieco inaczej w zależności od płci. Wśród kobiet 25 proc. uważa, że wszystko zależy od sytuacji, 65 proc. popiera równy podział lub naprzemienne płacenie rachunków, a 10 proc. jest temu przeciwnych. W przypadku mężczyzn elastyczne podejście – w zależności od sytuacji wybiera 53 proc., 40 proc. opowiada się za równym lub naprzemiennym podziałem, a 7 proc. odrzuca taki model.

Świętowanie w firmie tak, ale bez przesady

Ponad połowa respondentów (54 proc.) przyznaje, że inicjatywy takie jak Walentynki w pracy są miłe, ale nie powinny być narzucane. 35 proc. traktuje je jak jedną z wielu okazji do świętowania – podobnie jak Dzień Kobiet czy Wielkanoc. Natomiast 11 proc. jest zdania, że życie prywatne powinno pozostać poza biurem i firmy nie powinny organizować tego typu aktywności.

– Walentynki nie są okazją, która powszechnie funkcjonuje w firmach. Oczywiście istnieją organizacje decydujące się świętować ten dzień, ale stanowią raczej mniejszość. Znacznie więcej firm w obszarze relacji i opieki nad pracownikami skupia się na benefitach o realnym znaczeniu – takich jak urlopy na podróż poślubną, pomoc przy organizacji wesela czy prezenty dla nowożeńców. Co więcej, gdy związek nie wytrzymuje próby czasu, niektóre organizacje oferują urlop rozwodowy, a nawet konsultacje psychologa w tym trudnym okresiepodsumowuje Anna Pietraszko, Dyrektor Projektów Consultingowych, HR i Szkoleniowych w Grupie Progres.

***

Prezentowane wyniki pochodzą z cyklicznego, walentynkowego badania Grupy Progres, realizowanego wśród Polaków aktywnych zawodowo. Grupa badanych objęła 1600 osób (kobiety i mężczyźni) w wieku 18–65 lat z całej Polski. Badanie przeprowadzono w dniach 1–9 lutego 2026 r.

Kontakt dla mediów

Kamila Tyniec

Biuro prasowe Grupa Progres

Załączniki

docx

11 02 2026 Serce w pracy, rozum w domu IP

docx 95,8 kB
Pobierz plik