Grupa Progres
Informacje prasowe

Trump wstrzyma rekrutacje w Polsce?

Decyzja prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa wprowadzająca szeroko zakrojone cła importowe wywołała natychmiastowy niepokój na rynkach międzynarodowych. Jej pokłosiem mogą być konsekwencje dla Polski – zarówno w wymiarze gospodarczym, jak i rynku pracy. Szczególnie narażone są branże eksportowe, przemysł, TSL i sektor nowoczesnych usług dla biznesu. Jednak, jak wynika z badania Grupy Progres, polscy pracodawcy nie widzą na razie powodów do paniki. 74 proc. ankietowanych uważa, że to Ameryka odczuje negatywne konsekwencje tej decyzji. Co więcej, nie wstrzymują rekrutacji, a raczej szykują się na sezon i realizacje zamówień.

  • Jak wynika z badań Grupy Progres, aż 74 proc. przedsiębiorców uważa, że to Ameryka odczuje negatywne konsekwencje decyzji Trumpa i na pewno nie zyska na tym posunięciu.
  • Jedynie 18 proc. ocenia, że cła mogą przynieść USA korzyści, 8 proc. nie ma na ten temat zdania.
  • W marcu, gdy mieliśmy za sobą już kilka decyzji Donald Trumpa, które wpływały na światową gospodarkę, nastroje polskich przedsiębiorców nie załamały się gwałtownie, wręcz przeciwnie.
  • Według danych GUS, w porównaniu z analogicznym okresem w 2024 r., w większości analizowanych obszarów gospodarki odnotowano poprawę nastrojów gospodarczych wśród przedsiębiorców działających m.in. w sektorach, na które nowe amerykańskie cła mogą wpłynąć, czyli w przetwórstwie przemysłowym i handlu detalicznym i hurtowym, gdzie wskaźnik R-BCI w wielu województwach przyjmował wyższe wartości niż rok wcześniej.
  • Na terenie całej Polski zaobserwowano też optymistyczne prognozy dotyczące sprzedaży i popytu w nadchodzących miesiącach.
  • TSL – mimo że tu nastroje są nieco gorsze – nie zwalnia tempa i mimo przeszkód ma na rynku pracy niezmiennie mocną pozycję. W firmach z tego sektora w pierwszym miesiącu 2025 r. zatrudnionych było niemal 663 tys. osób, co plasuje go na trzecim miejscu pod względem liczby etatów. Ustępuje on jedynie przetwórstwu przemysłowemu i handlowi.
  • Jak wynika z analiz Grupy, obecnie – oprócz obszaru IT – najwięcej ogłoszeń o pracę dotyczy sektorów TSL, przemysłu i handlu. Co trzecia oferta rekrutacyjna pochodzi od pracodawców z tych branż, a biorąc pod uwagę nadchodzący sezon, już niebawem ta liczba wzrośnie.

Zgodnie z rozporządzeniem, od północy 5 kwietnia zaczęła obowiązywać podstawowa stawka celna wynosząca 10 procent na wszystkie towary importowane do USA z całego świata. To jednak dopiero początek. Już 9 kwietnia w życie wchodzą dodatkowe, selektywne stawki celne dla krajów, z którymi Stany Zjednoczone notują największe deficyty handlowe – m.in. z Chinami, Unią Europejską, Wietnamem czy Indiami. W przypadku produktów pochodzących z Unii Europejskiej, do której należy Polska, ustanowiono dodatkowe cło w wysokości 20 procent. Oznacza to realny wzrost łącznych kosztów eksportu nawet o jedną trzecią, co poważnie ograniczy konkurencyjność europejskich – w tym polskich – towarów na rynku amerykańskim.

Według danych Głównego Urzędu Statystycznego, w styczniu 2025 roku wartość eksportu z Polski do Stanów Zjednoczonych wyniosła ponad 4,2 mld złotych, a import sięgnął 7,7 mld złotych. USA są jednym z najważniejszych partnerów handlowych Polski poza Europą – głównie w sektorze maszyn i urządzeń, motoryzacji, mebli, AGD, kosmetyków oraz produktów rolnych i spożywczych. To właśnie te branże będą najbardziej narażone na spadek popytu ze strony amerykańskich odbiorców, którzy w obliczu wyższych cen mogą szukać tańszych alternatyw lokalnych lub z krajów nieobjętych nowymi taryfami. Do tej pory zamówień zza oceanu nie brakowało. Tylko w 2023 r. Stany Zjednoczone importowały z Polski żywność o wartości 3,56 mld zł, napoje i tytoń za kwotę 1,99 mld zł, chemikalia i produkty pokrewne o wartości 2,75 mld zł. Znad Wisły za ocean importowane były także m.in. maszyny, urządzenia i sprzęt transportowy (2,65 mld zł). Jeśli Ameryka utrzyma cła, to efekt jej polityki może być odczuwalny na polskim rynku pracy.  Chociaż, jak wynika z badań Grupy Progres, aż 74 proc. przedsiębiorców uważa, że to Ameryka odczuje negatywne konsekwencje decyzji Trumpa i na pewno nie zyska na tym posunięciu. Jedynie 18 proc. ocenia, że cła mogą przynieść USA korzyści, 8 proc. nie ma na ten temat zdania.

– Rynek nie znosi próżni, a Polska nie musi być przegranym w tej sytuacji. Jeśli zaczniemy aktywnie poszukiwać nowych partnerów handlowych w innych regionach świata i zdywersyfikujemy kierunki eksportu, możemy nie tylko zminimalizować potencjalne straty, ale wręcz wzmocnić naszą pozycjęocenia Cezary Maciołek, prezes Grupy Progres.Tąpnięcie na polskim rynku pracy też wcale nie jest przesądzone. Daleko nam do niego. Nasza gospodarka wykazywała już dużą odporność na zawirowania zewnętrzne, a elastyczność przedsiębiorców może pomóc w szybkim dostosowaniu się do nowych realiów. Jednak potrzebny jest dobry i przemyślany plan, a nie gwałtowne ruchy i działanie pod wpływem emocji, a tych w biznesie nie brakujedodaje Cezary Maciołek.

Koszula bliższa ciału

Sektor przemysłowy, który opiera się na eksporcie do USA, może stanąć przed koniecznością ograniczenia produkcji, redukcji zatrudnienia lub zamrożenia planów inwestycyjnych. W szczególnie trudnej sytuacji mogą znaleźć się też firmy z branży motoryzacyjnej, których komponenty są częścią większych łańcuchów dostaw do amerykańskich producentów, a także producenci mebli czy sprzętu RTV i AGD. Ograniczenie eksportu oznacza również spadek zapotrzebowania na usługi transportowe i logistyczne, co z kolei może wpłynąć na sytuację zatrudnieniową w portach, firmach spedycyjnych i magazynowych. Jednak tu sytuacja nadal wygląda bardzo dobrze – TSL nie zwalnia tempa i mimo przeszkód ma na rynku pracy niezmiennie mocną pozycję. W firmach z tego sektora w pierwszym miesiącu 2025 r. zatrudnionych było niemal 663 tys. osób, co plasuje go na trzecim miejscu pod względem liczby etatów. Ustępuje on jedynie przetwórstwu przemysłowemu i handlowi. Co więcej, tylko w 4 kw. 2024 r. w transporcie i gospodarce magazynowej do obsadzenia było 9,6 tys. wakatów (GUS).

Co więcej w marcu, gdy mieliśmy za sobą już kilka decyzji Donald Trumpa, które wpływały na światową gospodarkę, nastroje polskich przedsiębiorców nie załamały się gwałtownie, wręcz przeciwnie. Według danych GUS, w marcu 2025 r. w porównaniu z analogicznym okresem w 2024 r., w większości analizowanych obszarów gospodarki odnotowano poprawę nastrojów gospodarczych wśród przedsiębiorców w co najmniej połowie województw. Poprawę zaobserwowano m.in. w sektorach, na które nowe amerykańskie cła mogą wpłynąć, czyli w przetwórstwie przemysłowym i handlu detalicznym i hurtowym, gdzie wskaźnik R-BCI w wielu województwach przyjmował wyższe wartości niż rok wcześniej. I chociaż w większości województw przedsiębiorcy zajmujący się handlem hurtowym sygnalizowali pogorszenie bieżącej sprzedaży oraz nadmierny poziom zapasów towarów, to na terenie całej Polski zaobserwowano optymistyczne prognozy dotyczące sprzedaży i popytu w nadchodzących miesiącach.

Obecnie, to nie cła, a koszty zatrudnienia stanowią jedną z głównych barier w prowadzeniu działalności gospodarczej. Często wymieniana jest także niepewność sytuacji gospodarczej oraz brak odpowiedniej liczby wykwalifikowanych pracowników. To właśnie z tymi problemami mierzy się Polski biznes. Jednak wielu przedsiębiorców nie ma zamiaru zwalniać tempa i prowadzi lub planuje rekrutacje na najbliższe miesiące – mówi Cezary Maciołek, prezes Grupy Progres. Jak wynika z analiz Grupy, obecnie – oprócz obszaru IT – najwięcej ogłoszeń o pracę dotyczy sektorów TSL, przemysłu i handlu. Co trzecia oferta rekrutacyjna pochodzi od pracodawców z tych branż, a biorąc pod uwagę nadchodzący sezon, już niebawem ta liczba wzrośnie. Według Cezarego Maciołka, nie można wykluczyć, że działania Trumpa doprowadzą do przetasowań w globalnych łańcuchach dostaw, z których Polska mogłaby częściowo skorzystać. Przenoszenie produkcji z Azji do Europy w celu ominięcia barier handlowych mogłoby zwiększyć zainteresowanie Polską jako lokalizacją inwestycji, a tym samym liczba etatów do obsadzenia mogłaby jeszcze bardziej wzrosnąć. Jednak – jak dodaje prezes Grupy Progres – to scenariusz optymistyczny i długoterminowy, który wymagałby od polskich firm elastyczności, a od państwa – aktywnego wsparcia inwestycyjnego. Na ten moment krajowi przedsiębiorcy koncentrują się na bieżących wyzwaniach i bardziej przejmują się wojną za naszą wschodnią granicą niż cłami nakładanymi przez wielkiego brata.

***

W kwietniowej ankiecie Grupy Progres wzięło udział ponad 150 przedsiębiorców z Polski. W tekście wykorzystano też wyniki analizy 100 tys. ogłoszeń opublikowanych w pierwszym tygodniu kwietnia na największych portalach z ogłoszeniami o pracę.  

***

Kontakt dla mediów

Kamila Tyniec

Biuro prasowe Grupa Progres

Załączniki

docx

9 04 2025 Trump wstrzyma rekrutacje w Polsce IP

docx 90,9 kB
pobierz